Kobieta — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

Temat: Parkometr

z tego co się orientuje to gdy za szybą znajdziesz mandat za nieopłacenia parkingu to wykupienie w określony czasie w parkomacie biletu anuluje mandat bynajmniej jest tak w Bytomiu i Katowicach
NO to chyba coś nie tak. Mandat (wezwanie) za brak opaty dostałeś o 12. Przychodzisz o 1205 i wrzucasz monetkę i masz kwit od 1205 do 1230. To jakim cudem mają Ci anulować mandat za brak opłaty o 12?
Źródło: forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=29854



Temat: Refleksja a może rozczarowanie...

W cenie 23 EUR jest tablica rejestracyjna. Raczej kawałek papieru niż tablica ;).
Planuję zostawić na pamiątkę.
A co do ubezpieczenia - podobno nie jest wymagane poniżej 1100DMC. Pytałem 10 razy. Bo ja ubezpieczeniowiec jestem. Podobno przy takich przyczepach (do 1100kg) wystarczy ubezpieczenie holownika.
W taki sposób przejechałem. Na haku oczywiście ;-)


Faktycznie eksportowa tablica rejestracyjna + deklaracja wywozu kosztuje tam max. 23 euro. Ta ''papierowa tablica'' może być wymagana w WK ( oczekują tam aluminium ) - przerabialiśmy ten temat

Jeśli przejechałeś kolego z kupioną przyczepą przez Holandię , Niemcy i Polskę bez wykupionego w NL ubezpieczenia '' Zielona karta'' , ( koszt o ile się nie mylę 60 - 65 euro ) i bez kontroli policji to miałeś kolego wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkie szczęście
To prawda że ubezpieczenie przyczepy kempingowej nie jest konieczne ale tylko na terenie NL i to dla pojazdów zarejestrowanych w NL i ciągnących przyczepy zarejestrowane w NL.
Brak ubezpieczenia ''Zielona karta'' stwierdzony np. przez policję w D kosztował w zeszłym roku 265 euro + koszt lawety na parking + opłata parkingowa. Piszę ''kosztował'' ponieważ taryfikator mandatów w D został zmieniony i opłaty mandatowe w tym roku wzrosły.
Źródło: forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=5305


Temat: Jazda po Niemczech

że o pójściu w krzaczki siusiu nie wspomnę
Tam się czegoś takiego nie robi.
Tylko "bydło" z PL tak może się zachować. Tam i w kamizelce za to cię zamkną
To nie nasze drogi co jakiś czas są piękne parkingi przy autostradzie z pełnym sanitariatem.
WC, umywalka, kosze, ławeczki z widokiem na łąki itp. Co jakiś czas są też stacje benzynowe - więc nie ma problem aby się udać na siusiu. Ważne tam jest przestrzeganie przepisów. Zwłaszcza prędkości w mieście i na autostradzie. Tak tam też są często ograniczenia 130/110/ i mniej - choć wiadomo ogólnie brak ograniczeń. Ścigają też za nie trzymanie odległości za autem poprzedzającym - to nie PL aby siedzieć komuś na zderzaku. Tak za to łapią też i dobrze Parkowanie też nie gdzie i jak popadnie. Trzeba bardzo uważać na napisy na budynkach (duże bramy, które nie wyglądają jak wjazd na podwórze) aby komuś wjazdu nie zastawić. Oni dzwonią i autko lawetą znika w ciągu 10 min. Trzeba pilnować stref parkowania i opłat. W weekendy, dni wolne często można stawać za free ale już od PN od godz. np. 9-tej trza wnieść opłatę aby się nie narazić na mandat.
Źródło: megane.com.pl/viewtopic.php?t=8800


Temat: Moze kawal jakis...?:-)

jedno z drugim jest nie do pogodzenia.
W Poznaniu też chyba tak karali i jednak jakoś to godzili - chyba bo już niestety dokładnie nie pamiętam. W sumie to mandat możesz dostać za "parkowanie w miejscu niedozwolonym" czyli jednak parkujesz, a że ma to miejsce w strefie płatnego parkowania to dostajesz karę za brak opłaty. Z tym, że u nas nie są to płatne miejsca tylko jakiś cały kawałek miasta - w przypadku płatnych miejsc parkingowych parkowanie poza nimi byłoby już trudniej podciągnąć.
Źródło: pentax.org.pl/viewtopic.php?t=1413


Temat: Konsekwencje jazdy bez przeglądu


Jakie są konsekwencje jazdy bez tablic ?
Muszę tam jednak dotrzeć, więc jadę tym autem 10 km bez blach po wiejskich drogach :)
Co może zrobić policja, jeśli złapie mnie w aucie bez blach? :)


Zatrzymanie samochodu do wyjaśnienia i z powodu braku ubezpieczenia.
Formalności musiałbyś wtedy załatwiać na parkingu policyjnym.

Ale jeśli to po wiejskich drogach to nie koniecznie są to drogi publiczne.
Musiałbyś się w gminie dowiedzieć bo nawet droga gminna, łącząca dwie wsie z asfaltem nie musi być drogą publiczną. A wtedy to legalnie byś dał radę.

Ale od razu uprzedzam. Mandat to jedno, może być dowolny bo nie ma tego w taryfikatorze. Opłata za lawetę i parking to kilkaset złotych. Do tego doszłoby kilka tysięcy za brak ubezpieczenia. W razie kolizji oczywiście wszystkie problemy z wcześniejszych postów.

[ Dodano: 2010-05-19, 09:11 ]
Źródło: pentax.org.pl/viewtopic.php?t=30803


Temat: Parkowanie w Warszawie


Warszawiacy parkują gdzie chcą. Do czasu.

Nadesłał Żwirek, am/Alert24 2008-10-21, ostatnia aktualizacja 2008-10-21 17:14

Warszawscy kierowcy upodobali sobie nowe miejsce do parkowania. Jest to zatoczka przystankowa autobusu 505 na ul. Emilii Plater w samym centrum stolicy. Straż miejska obiecuje częstsze patrole w tym rejonie.

To nie pierwszy raz, kiedy piszemy o warszawskich mistrzach parkowania , ale tym razem miarka się przebrała.

- Same centrum stolicy, ul. Emilii Plater i zatoczka autobusowa, a właściwie jej brak z powodu zastawienia jej przez parkujące nielegalnie samochody - napisał na Alert24 Żwirek. - W niedzielę końcowy przystanek linii 505 został zastawiony na całej szerokości przez samochody. Bezpieczne zatrzymanie się autobusu na przystanku nie było możliwe, a pasażerowie nie mieli jak wysiąść. Nie wytrzymałem i zgłosiłem sprawę straży miejskiej - dodaje internauta.

- Rzeczywiście w niedzielę otrzymaliśmy zgłoszenie, że na przystanku stoją zaparkowane auta - mówi Agnieszka Kubicka, rzeczniczka straży miejskiej. - Gdy nasz patrol przyjechał na miejsce, zastał tam aż 50 nieprawidłowo zaparkowanych samochodów . Właścicielom aut został wysłany mandat za złe parkowanie. Do rachunku zostaną dołączone zdjęcie, które wykonali funkcjonariusze w niedzielę na ul. Emilii Plater - dodaje rzeczniczka.

Kierowcy, którzy parkują swoje samochody w niedozwolonych miejscach, muszą liczyć się z poniesieniem wysokich kosztów odholowania auta.

- Wszystkie koszty ponosi właściciel. Sam koszt odholowania wynosi 360 zł, do tego trzeba doliczyć opłatę za dobę parkingową, czyli 28 zł oraz mandat, który może wynieść od 20 do 500 zł - wyjaśnia Kubicka.

Po naszej interwencji rzeczniczka straży miejskiej przekazała sprawę oddziałowi terenowemu, który podejmie decyzję, czy zwiększyć liczbę patroli straży miejskiej w okolicach dw. Centralnego.


Zastawiony przez samochody przystanek dw. Centralny 18. Pasażerowie nie mają szans żeby wysiąść/wsiąść do autobusu
Link do artykułu
Źródło: wawkom.waw.pl/forum/viewtopic.php?t=5671


Temat: Myto za wjazd do centrów miast
Wracając do adrema...

Jak duży obszar londyńskiego City jest objęty tym systemem?
Jak rozumiem fragment "...w innych miastach zlikwidowano parkingi w centrum..." dotyczy miast angielskich?
Wracam do przykładu paryskiego - miejsca parkingowe (płatne) są w ścisłym centrum wszędzie, w większości dzielnic również, aczkolwiek trafiają się uliczki bez płatnego parkowania. O ile pamiętam w dni świąteczne (sobota-niedziela) za parkingi się nie płaci. Opłaty są kontrolowane przez straż miejską. Parkowanie w miejscach zakazanych kosztuje mandat (spory) lub odholowanie. Z tym, że kontrole są raczej typu "fali" - cały kwartał jest kontrolowany i jak się ma szczęście - to można się z kontrolą mijać . Miejsce do parkowania wykorzystywane jest w 150% - i dobra rada, by nie zostawiać samochodu na biegu i na ręcznym - rzeczywiście jest przydatna. Mimo kolosalnego ruchu - przejazd od peripherique do ścisłego centrum, w godzinach szczytu nie zajmuje więcej niż 1-2 godziny! Po mieście jeżdżą głównie "tubylcy" - turyści zdecydowanie wolą opcję - znalezienie miejsca na postój (najlepiej bezpłatny) i przemieszczanie się metrem lub autobusami. Fakt, że klimat nieco cieplejszy - ale poza tym znaczna część ludzi przemieszcza się nie samochodem a skuterem, motocyklem lub motorynką. No i Smarty są coraz popularniejsze...

W Warszawie - winietowanie (opłaty) za przejazd w ścisłym centrum to byłby koszmar - bo brak logicznych możliwości objazdu - choćby z racji "zblokowania" mostów...Do nie tak dawna cały ruch tranzytowy wschód-zachód walił przez centrum - bo "zalecane" objazdy były za długie i bezmyślne. A i teraz - zwłaszcza nocami można spotkać na Trasie Ł, albo i na Alejach TIR-y pomykające chyłkiem w nadziei, że patrole będą łapały motocyklowych ścigantów...

No chyba żeby takie ograniczenia wprowadzać tylko w rejonie Starego i Nowego Miasta. Ale tam już teraz są ograniczenia. Zamiana zakazu wjazdu na (na przykład) Plac Zamkowy czy staromiejski Rynek na opłatę za wjazd nie tylko nie ograniczy tam ruchu a wręcz odwrotnie - zwiększy. Obecna przebudowa Krakowskiego Przedmieścia generuje cały czas korki - między innymi dlatego, że zamknięcie tej ulicy uniemożliwiło dostęp do licznych parkingów w tamtym rejonie. Parkingów używanych zarówno przez zwiedzających Starówkę, jak i tubylców pracujących w temtych rejonach...

pozdrawiam
gb
ps
Krakowskie strefy - dotyczą chyba nie możliwości wjazdu - a możliwości parkowania. A to zupełnie inne rozwiązanie.
Źródło: 321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=3959


Temat: Nowa oferta iplus... -> 1 rok (6 miesięcy 1zł; modem 1zł)
2 godziny w Plusie:/. I na dodatek ***Cenzura***(przepraszam) mandat za brak opłaty parkingowej:/. Ale necik mam. Z Optionem.
Źródło: bez-kabli.pl/viewtopic.php?t=8345


Temat: [ogólne] Odholowanie samochodu
Kiedy możemy spodziewać się odholowania

Możliwość odholowania samochodu przez policję lub straż gminną (miejską) jest regulowana przez Kodeks Drogowy (art. 50a i 130a), oto sytuacje w których możemy się tego spodziewać:


* gdy samochód nie posiada tablic rejestracyjnych lub gdy jego stan wskazuje, że nie jest używany (art. 50a) – na wniosek staży gminnej (miejskiej) lub policji

* został on pozostawiony w miejscu, w którym jest to zabronione, utrudnia ruch, zagraża bezpieczeństwu w inny sposób (art. 130a) – na wniosek staży gminnej (miejskiej) lub policji

* przekroczenie dopuszczalnych wymiarów, nacisku osi lub masy samochodu (art. 130a) – na wniosek policji


Ponadto samochód zostanie usunięty, w sytuacji gdy nie ma innej możliwości jego zabezpieczenia:

* kiedy kierowca była nietrzeźwy lub po spożyciu alkoholu lub innej substancji działającej podobnie jak alkohol (art. 130a)

* kiedy kierowca nie posiada przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub używania samochodu (art. 130a)

* gdy stan techniczny samochodu zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenia drogi lub narusza wymagania ochrony środowiska (art. 130a)


Pojazd zostanie przesunięty lub usunięty z drogi, gdy utrudnia akcje ratunkowa – decyzję podejmuje osoba prowadząca akcję ratunkową (art. 130a)

Jak odzyskać samochód

Straż miejska lub policja ma obowiązek powiadomić najbliższy komisariat o usunięciu samochodu i przewiezieniu go na parking strzeżony. Kierowca, który nie zastał swego auta, dzwoniąc na policję uzyska stosowne informacje co do miejsca jego odholowania.

Usunięty pojazd
umieszczony zostaje na parkingu strzeżonym, wskazanym przez starostę, do czasu, kiedy zostanie uiszczona opłata za jego holowanie i parkowanie. Czas na uiszczenie opłaty to 6 miesięcy, w przeciwnym wypadku samochód staje się własnością gminy. Wysokość opłat ustalana jest przez radę gminy.

Brak dokumentu OC

Od czerwca tego roku za brak dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie OC policja nie ma prawa odholować samochodu, konsekwencją braku dokumentu jest mandat w wysokości 50 zł.
Źródło: forum.samnaprawiam.com/viewtopic.php?t=585


Temat: Mandaty zza wycieraczek jednak ważne
Karę za brak biletu parkingowego, którą wkładają nam za wycieraczkę, trzeba płacić - tak brzmi wczorajszy i ostateczny wyrok w tej sprawie Naczelnego Sądu Administracyjnego
Dla kierowców wyrok jest przekleństwem, dla zarządców dróg - zbawieniem. Do tej pory nie było jasności: jedni prawnicy przekonywali, że kary wkładane za wycieraczkę są ważne, inni twierdzili, że nie trzeba ich płacić i kwestionowali "uliczny" tryb doręczania. Także sądy administracyjne wydawały sprzeczne wyroki.
Najdobitniej przekonała się o tym Marlena J. ze Żnina (Kujawsko-Pomorskie). Bydgoski Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał w ubiegłym roku dwie sprawy dotyczące kar wsadzonych za szybę jej auta. Kobieta kwestionowała rozpoczęcie egzekucji komorniczej bez wydania decyzji administracyjnej. Jeden skład sędziowski przyznał jej rację i orzekł: - Nie można wejść na pensję Marleny J. na podstawie kwitka zostawionego za wycieraczką. Ale inny skład sędziowski w identycznej sprawie z wniosku Marleny J. nie zakwestionował ważności kary.
Po tych sprzecznych orzeczeniach w wielu miastach Polski zapanował chaos. Bydgoski zarząd dróg wstrzymał egzekucję kar. W Warszawie - oprócz kwitków za wycieraczką - wysyłano do ukaranych listy polecone z informacją o karze. W Szczecinie tłumy kierowców odmawiały płacenia kar, powołując się na wyrok z Bydgoszczy.
Sprawa trafiła do Andrzeja Zolla, rzecznika praw obywatelskich. Ostatecznie legalnością kar pieniężnych zajął się Naczelny Sąd Administracyjny. Pod koniec grudnia zapadł wyrok, w tym tygodniu sędziowie napisali uzasadnienie.
Sędzia Teresa Liwacz, rzecznik prasowy WSA w Bydgoszczy: - Nie ma już żadnych wątpliwości. Kary są ważne i trzeba je płacić, a jeśli ktoś tego nie zrobi, zarządca drogi ma pełne prawo przekazać sprawę do egzekucji skarbowej. NSA nie zajmował się trybem doręczania powiadomienia o karze. To pozostaje w gestii administratora drogi. Wyrok mówi jasno, że ma on prawo pobierać opłaty od kierowców również za parkowanie. I może wszcząć egzekucję, nie wydając decyzji administracyjnej. Tak mówi ustawa o drogach publicznych.
To oznacza koniec spokojnego snu dla kierowców, którzy nie płacą za parkowanie i liczą, że komornik o nich zapomniał. - Nie zapomniał - mówi Daniel Sarul, wicedyrektor bydgoskiego zarządu dróg. - Kiedy tylko otrzymamy uzasadnienie wyroku, natychmiast wystawimy kilkaset tytułów wykonawczych zawieszonych pół roku temu.


tekst pochodzi z portalu gazeta.pl
Źródło: forum.peugeot405.pl/viewtopic.php?t=853